Colin : Kochanie, uspokój się. Jeśli nie jesteśmy zaręczeni, to nie znaczy, że nie możemy się kochać!
Sonia : Ach....może i masz rację. Aye's pewno się zerwał, bo ma do nauczenia nowego ucznia! Zwykły, stary, mandryl....
Colin : Tak. Śluby mu obojętne, tak samo jak ceremonie i porody. On jest głupi, potwierdzam.
Para przeszła przez wodopój już trochę bardziej rozpromieniona. Woda błyszczała na słońcu pięknie, a oni się w niej odbijali. Słońce mocno grzało, było 30 stopni. Po chwili :
Sonia : Colin....jest coś, o czym ci nie powiedziałam. Jestem.... w ciąży.....
Colin : O....to cudownie! A kiedy urodzisz?!
Sonia : Ach....nie zdenerwuj się, ale....dziś.....
Colin : CO?! To Aye's na pewno ci nie pomoże!
Sonia : Tak.....on jest miły tylko dla Ahadiego i Uru..... hej! Mam pomysł! Poprosimy ich, żeby Aye's......
Colin : Świetny pomysł, kochanie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz